Blog autorski Artura Wellsa (pseudonim artystyczny). Do tej pory ukazało się drukiem i w postaci e-booków 8 pozycji: 5 książek fantasy: „Sen Henny”, „Sen Henny Imperium Magów”, „Świat Henny”,”Granica-zbiór opowiadań”, "Skąd właściwie biorą się smoki", zestaw wierszy „Kanarek w klatce na szafie”, poradnik „Winnetou czyli krótki przewodnik po coachingu” oraz pozycja o przemijaniu i poszukiwaniu "Tańcz ze mną tango".
piątek, 14 grudnia 2018
„The Dream of Henna – Sen Henny” – the book will be translated into English. Is there any publisher...?
poniedziałek, 10 grudnia 2018
„Mordor. Dzień z życia Orka; Chciałbym poczuć to jeszcze raz.”
piątek, 7 grudnia 2018
„Rozpoznanie walką czyli 8 błędów, jakie popełniłem przy pisaniu mojej pierwszej powieści i jak ich uniknąć.”
- Zbyt wielu bohaterów
- Bohater nie powinien być idealny
- Czas na zawiązanie więzi z postaciami
- Zbytnie zaufanie w Wydawnictwo
- Emocje
- „Przywiązywanie się do tekstu”
- Zanim zacznę zmieniać zasady, lepiej jest się ich nauczyć
- Twoja powieść nie musi się każdemu podobać
sobota, 1 grudnia 2018
Optymalna wielkość powieści?
sobota, 24 listopada 2018
"Kiedy najlepiej jest zacząć pisać książki?"
piątek, 16 listopada 2018
"Treść czy Forma?"
poniedziałek, 12 listopada 2018
„W jakim stopniu proces pisania książek różni się od ich czytania?”
czwartek, 8 listopada 2018
„Cierpienie nietworzenia, czyli skąd wziąć czas na pisanie.”
sobota, 3 listopada 2018
„Mordor. Dzień z życia Orka; Dzień dobry.”
niedziela, 28 października 2018
„Dziesięć zagadnień, z których powinien zdawać sobie sprawę każdy początkujący twórca.”
Uwielbiam czytać książki. Również pisanie ich sprawia mi niezwykłą radość. Zająłem się pisarstwem z potrzeby serca, w ramach hobby, wypełnienia tych resztek wolnego czasu, w których mógłbym wreszcie odlecieć ze świata korporacyjnego zgiełku w krainę wyobraźni, przygody i piękna. W ten sposób wydałem do dziś sześć książek, zdobyłem grono fanów oczekujących na kolejne pozycje, a przede wszystkim zrealizowałem swoje marzenia, na których spełnienie czekałem ponad dwadzieścia lat.
- “Początek to obietnica końca”.
- Na pierwszych powieści pokaż zmianę, czyli nowe zdarzenie, które dotknęło głównego bohatera.
- Nadaj życiu swojego bohatera cel spowodowany właśnie tą zmianą (np. "muszę uratować tego wilkołaka, nie wiem zupełnie dlaczego"… ale czytelnik widzi już wyraźnie, że dziewczyna zakochuje się w potworze).
- Teraz czytelnik będzie czytał dalej, bo ciekawi go czy cel uda się osiągnąć i czy miłość tych dwojga bohaterów zakończy się happy endem czy też katastrofą (w głębi serca liczy oczywiście na „happy end”, ale bohater musi nań jeszcze sobie zasłużyć)
- Plan powieści: Wydarzenie inicjujące – napięcie rośnie – kulminacja i rozwiązanie – napięcie spada – zakończenie, czyli dopełnienie. Ten prosty schemat sprawdza się prawie w każdym rodzaju literatury.
- Każda opowieść to czyjaś osobista, emocjonalna historia, do której pozwolono nam zajrzeć. Wobec tego każda przygoda powinna zaczynać się od uczuć. Treścią powieści są emocje, emocje i jeszcze raz emocje! To z tego właśnie powodu ludzie zechcą ją przeczytać. Nie bój się pokazywać silnych uczuć swoich bohaterów. Niech się oni boją, cieszą, płaczą, szaleją z rozpaczy lub radości itp.
- Niech gra toczy się o naprawdę wysoką stawkę. Jedynie wtedy warto poświęcić czas na czytanie tej opowieści. Ograniczony czas na realizację zadania bardzo dobrze buduje napięcie.
- Bohater nie powinien być idealny. Ma po prostu dać się lubić i pozwolić czytelnikowi się z nim zidentyfikować. Zbyt doskonała postać temu nie służy.
- Konflikt wewnętrzny stwarza złożoność postaci czyniąc ją bardziej interesującą.
- Droga – w trakcie tej podróży z czytelnikiem nasz hero powinien ulec przemianie, dojrzeć, aby zasłużyć na nagrodę (lub karę).
- Przeciwnicy muszą być godni siebie. To jest bardzo ważne. Nikt nie chce nagradzać bohatera za łatwe zwycięstwo. Czasem zdarza się, że postać negatywna zyskuje sympatię i współczucie czytelników. W takim przypadku, bohater musi starać się jeszcze bardziej. Jeżeli uda mu się nadal pozostać liderem opowieści, to z wielką satysfakcją dowiemy się o nagrodzie, jaka go za to spotkała. Inaczej nasze poczucie sprawiedliwości będzie domagało się raczej ukarania go.
- Im więcej zmysłów jest pobudzonych, tym głębiej czytelnik wchodzi w historię; zapach (dym z kominka przesycony był wonią sosnowych gałęzi), smak (z wrażenia zacisnął swe wilcze zęby na gorącej wardze, aż poczuł metaliczny smak krwi), dotyk (stół był pełen szorstkich sęków, dlatego chłopak odruchowo masował na nim swe zmęczone dłonie), wzrok (ściany pokoju pokryte były jaskrawą farbą, która nie pasowała do dębowego stołu i wielkiej skórzanej kanapy stojących przy ścianie naprzeciw kominka), słuch (podenerwowany szczur stale uderzał swym ogonem w stojący na podłodze wazon ze świeżo ściętymi kwiatami, co w uszach dziewczyny brzmiało jak bicie dzwonu przestrzegającego ją przed podjęciem błędnej decyzji)
- Umiejętnie opóźniaj zakończenie. Utrzymuj tajemnicę do samego końca. Zwiększysz w ten sposób poziom satysfakcji czytelnika, kiedy wreszcie ukaże się rozwiązanie i napięcie opadnie.
- W pewnym momencie główne postacie zaczynają żyć własnym życiem – pozwól im na to. Pisarze dzielą się na tych, którzy ściśle przestrzegają konspektu opowieści, który stworzyli na początku oraz na takich, którzy pozwalają swoim bohaterom na pewną niezależność. Ja należę do tej drugiej grupy. Dla mnie tworzenie jest procesem ciągłym. Nowe pomysły pojawiają się w trakcie pisanych scen. Zmiany wymagają odmiennych zachowań i decyzji postaci występujących w książce. Wg. mnie utwór staje się przez to ciekawszy i pełniejszy.
- Twoja powieść nie musi się każdemu podobać. „Jeszcze się taki nie urodził, co by każdemu dogodził”, jak mówi staropolskie przysłowie.
- Może przedstawiasz światopogląd lub bazę etyczną, która nie odpowiada temu akurat czytelnikowi
- Może nie lubi on tego typu literatury
- Łam wszelkie zasady, – jeśli masz na to ochotę. Eksperymentuj! (Jednak najpierw się ich dobrze naucz)
- Pisz o tym, „co cię boli”. Emocje! Istnieją przemyślenia i obserwacje, których nie możesz zachować tylko dla siebie!
- Baw się dobrze, – jeśli opowiadanie podoba się tobie, będzie się podobać też innym
- Podglądaj innych
- Nie poddawaj się!
sobota, 27 października 2018
Spełnienie mych marzeń – czyli jak zacząłem pisać i wydawać książki.
Do tzw. szuflady pisałem odkąd pamiętam. Czasem więcej, czasem mniej. Myślę, że wiele osób może to samo powiedzieć o sobie. Pisałem opowiadania, wiersze, wziąłem się też za bary z powieścią. Od zawsze interesowałem się fantastyką, a przede wszystkim fantasy, w związku z tym, nie może nikogo dziwić, że tematyka fantasy była dominująca w mojej twórczości. Tolkien, Ursula le Guin, Roger Zelazny; to byli mistrzowie, którzy byli dla mnie inspiracją. Może i pisałbym niegdyś więcej, gdyby nie krytyka i wyśmiewanie samego pomysłu pisania ze strony zazdrosnych, a może jedynie niemądrych kolegów.
intryg i romansów, które zmieniały bieg jego historii.
Nie sposób było zapanować nad emocjami i pragnieniami
tak różnych ras, które go zamieszkiwały.
Istnieje legenda, która opowiada o tym, że w początkach
jego dziejów istniał władca, który zjednoczył wszystkie ziemie
i potrafił zjednać sobie miłość i szacunek wszystkich narodów.
Legenda nie mówi o tym, kim był, ani kiedy odszedł, ani jaki
był powód jego odejścia. Może był Elfem? Może Czarodziejem?
Może jego wybranka była śmiertelnym człowiekiem, a on nie
mógł pogodzić się z jej stratą? Legenda tego nie wyjaśnia. Może
po to, byśmy mogli rozwinąć wodze naszej wyobraźni, kiedy
w chłodny wieczór przysłuchujemy się słowom pieśni granej
przez barda. Historia kończy się zapewnieniem, że nadejdzie
dzień, gdy władza znowu skupi się w rękach jednego króla,
który doprowadzi do zgody narodów i zapewni dobrobyt tej
krainie. Byli tacy, którym wydawało się, że to oni będą wypełniali
to proroctwo. Wszyscy jak dotąd się mylili…”
Kilka słów o mnie. Artur Wells.
***
"Tańcz ze mną
tango". Plażowanie na Capri, taniec na przy dźwiękach muzyki na jednej
z uliczek Nowego Orleanu, mięso grillowane na wulkanie, koncerty, spacery i
wiele innych ciekawych przygód, to tylko niewielki wycinek tego, co czeka na
Czytelnika na kartach tej książki.
Przemierzając czas, cofając się w przeszłość i powracając do rzeczywistości,
przed głównym bohaterem i jego towarzyszami (zarówno tymi z współczesnej linii
czasu, jak i ze wspomnień) pojawiają się nowe szanse, wyzwania, a nierzadko i
trudne wybory.
"Skąd właściwie biorą się smoki". Cała prawda o smoczym życiu. Nikt nigdy nie widział smoczego dziecka. Nikt od bardzo dawna nie spotkał też żywego smoka. Jednak pewnego dnia przed drzwiami Boba pojawia się jeden z nich. Co więcej, okazuje się, że gad, ścigany przez zbójcerzy, uwolnił zaklęcie i zadzierzgnął z mężczyzną magiczną smoczą Więź. Od tej chwili ich losy są nierozerwalnie złączone. Bob musi strzec życia smoka jak swojego własnego, śmierć gada oznacza bowiem, że także on wyzionie ducha. Nieoczekiwanie dołącza do nich wojownicza księżniczka Nasturcja, której skomplikowane życie uczuciowe przysparza kłopotów nie tylko jej, ale i mężczyznom, z którymi decyduje się związać…
Troje towarzyszy wyrusza w pełną szalonych przygód wędrówkę. Bob - aby znaleźć
sposób na uwolnienie się od magicznej Więzi, Nasturcja - w poszukiwaniu
miłości, a smok… przekonajcie się sami!
Książka dostępna tutaj









