– Piotrze. Twój zespół w tym roku ponownie uzyskał najlepsze wyniki w kraju.
Mężczyzna uśmiechnął się i wzruszył ramionami.
– Cóż. Można się przyzwyczaić i do tego.
– Jak ty to właściwie robisz? Każdy z zespołów, który prowadzisz doprowadzasz na szczyt. Ile to już lat jesteś w branży?
– Wygląda na to, że ponad dwadzieścia.
– Powiedz mi proszę, co jest tajemnicą twojego sukcesu?
Piotr zastanawiał się przez dłuższą chwilę
– Myślę, że ludzie – powiedział wreszcie. – Zawsze otaczałem się wspaniałymi, choć trudnymi ludźmi, a oni robili resztę. Po prostu mam szczęście do współpracowników.
– Hmm. Od dwudziestu lat?
– Zdarzyło mi się kilka razy pożegnać z tymi, którzy nie pasowali do zespołu – zabrzmiało to trochę tak, jakby się tłumaczył. – Tak. Myślę, że to właśnie jest tą tajemnicą, o którą pytasz. Zawsze staram się zbudować grupę ludzi, którzy potrafią wykrzesać z siebie trochę więcej niż inni.
– Nadal mam wątpliwości. To się może sprawdzić raz, dwa razy ale nie za każdym razem. Musi być w tym coś więcej.
Tym razem mężczyzna długo nie odpowiadał. Popatrzył w dal, jak gdyby przywołując dawne wspomnienia.
– Może i masz rację. Zbudowanie wspaniałego zespołu jest podstawą przyszłego sukcesu. Jednakże, aby mógł on utrzymywać wysoki poziom potrzebne jest coś więcej.
– Co to takiego?
– Zaufanie. Wiara w każdego indywidualnego członka grupy. Budowanie jego pewności siebie i poczucia, że może stać się jeszcze lepszym. A, co jest najważniejsze, to spowodowanie, że będzie mu się chciało wspiąć na ten szczyt.
– To bardzo ciekawe co mówisz. Ale w jaki sposób można tego dokonać?
Piotr zaśmiał się.
– Zazwyczaj wystarczy pokazać konsekwencje pozostawania pośrodku, lub w dole rankingu. A następnie zestawić to ze świadomością przywilejów i satysfakcji wynikających z osiągnięcia najwyższych pozycji. Oczywiście za sukcesem zawsze stoi określona cena. Aby być lepszym od innych trzeba pracować albo ciężej niż inni, albo mądrzej od nich. Na początku trzeba robić jedno i drugie. Jednak, aby człowiek chciał zapłacić tę cenę, to musi bardzo pragnąć tej nagrody. Będąc na szczycie jesteś ostatni do zwolnienia, pierwszy do awansu. Możesz liczyć na podwyżki i awans, jeśli do takiego dążysz. Nie wspominając już o zwykłej, ludzkiej satysfakcji.
– Czy jest coś jeszcze?
Tym razem mężczyzna spojrzał mi głęboko w oczy.
– Musisz dać ludziom wolność. Jeśli ktoś sam nie zechce piąć się do góry, nie pomoże mu w tym ani twoja nadmierna kontrola, ani kary, ani próby znalezienia sposobów na zmotywowanie go do pracy. Zrób wszystko co w twojej mocy aby odnaleźć tę iskrę, która rozpali zapał konkretnego człowieka, a następnie nie przeszkadzaj mu w osiąganiu jego sukcesu. Jeśli tego potrzebuje, to mu oczywiście dopomóż w tym miejscu, gdzie ma niedobory wiedzy czy doświadczenia. Jednakże pozostaw mu przestrzeń. Każdy pracuje w inny sposób. Jeśli uda ci się ułożyć wszystkie elementy tej układanki w całość, to osiągniecie wspólnie sukces.
– Wielu ludzi oczekuje jednak kontroli, pewności, że ktoś ich obserwuje i zauważa tak ich sukcesy jak i błędy.
– Oczywiście. Czyń to jednak w sposób, który nie zaburzy ich strefy niezależności, poczucia wolności i decydowania o sobie. Przynajmniej ja tak uważam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz