„Tym razem kontynent Henny został owładnięty przez żywioł wojny. Żądny władzy Mores – władca Morawii nie cofnie się absolutnie przed niczym, aby przejąć władzę nad kontynentem. Hrabia Cison, rycerz Czarnego Zakonu wraz z gronem swoich przyjaciół stara się nie dopuścić do zrealizowania zamierzeń okrutnego władcy. Aby tego dokonać potrzeba będzie wielu wyrzeczeń, a także umiejętności, które pozwolą zaangażować w tę wojnę tych, którzy są jej największymi oponentami, a którzy mogą sprawić, że szala zwycięstwa przeważy się na stronę sprawiedliwych. Utwór porusza również problemy uniwersalne – sprawę wszechogarniającej i wszystkiego pozbawiającej wojny, w której śmierć zbiera okrutne żniwo, a szczególności dotyka ludzi bezbronnych.” (z opisu książki w księgarni wydawnictwa Znak; https://www.znak.com.pl/ksiazka/sen-henny-imperium-magow-imperium-magow-artur-wells-70209 )
Drugi tom pisało mi się już znacznie łatwiej. Pióro niosło historie samo. Bohaterowie zmieniali swoje przeznaczenie, pomimo skrupulatnie wcześniej przypisanych im przeze mnie ról. Nic nie mogłem na to poradzić. Czarodzieje zdobywali kolejne krainy Henny i wydawało się, że nic już nie zdoła ich powstrzymać. A jednak w świecie fantasy przecież wszystko może się wydarzyć. Wierzę, że udało mi się również stworzyć zakończenie, które zaskoczyło czytelników.
Pewnego dnia mój pierwszy krytyk, czyli moja córka przyszła do mnie i powiedziała zaciskając wargi:
– To co napisałeś o Telinie, to takie banalne. Ta miłość jest tak oczywista…
Zastanowiłem się nad tym i przyznałem jej rację. Następnie przepisałem kilka rozdziałów od nowa i stworzyłem dla dziewczyny zupełnie inny los. Po przeczytaniu zmienionej części, córka skomentowała ze łzami w oczach:
– To straszne. Jak mogłam tak zniszczyć jej życie…
Drugi tom okazał się dłuższym niż pierwszy, pisanie go było już prawdziwą przyjemnością, a pozytywne recenzje tylko utwierdziły mnie w tym, że powinienem pisać dalej, nawet jeśli sprawię tym przyjemność jedynie niewielkiej grupie fanów.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz